30.06.2026
Oliwier Gorgoń
Kreml reklamuje RS-28 Sarmat jako broń nie do powstrzymania. Przez większość swojej historii ten potężny pocisk międzykontynentalny po prostu nie chciał latać.
Wiosną 2018 roku Władimir Putin pokazał światu animację, na której potężny pocisk przelatuje nad biegunem i spada gdzieś w okolicach Florydy. Tak zachodnia opinia publiczna po raz pierwszy usłyszała o RS-28 Sarmat, broni reklamowanej przez Kreml jako niezniszczalna i zdolna ominąć każdą obronę przeciwrakietową. Kilka lat później ten sam pocisk stał się jednak symbolem czegoś zupełnie innego, czyli przepaści między rosyjską propagandą a rosyjską inżynierią.
Sarmat, w kodzie NATO oznaczony jako SS-29, a w mediach ochrzczony mianem Satan II, to ciężki pocisk międzykontynentalny. W praktyce jest to wielka, ważąca ponad dwieście ton rakieta na paliwo ciekłe, ukryta w betonowym silosie, zdolna przenieść ładunek jądrowy na drugi koniec świata, na odległość kilkunastu tysięcy kilometrów. Ma zastąpić leciwego sowieckiego poprzednika, pocisk R-36M2 Wojewoda, znany na Zachodzie po prostu jako Satan. Jego ładunek, a właściwie zestaw nawet kilkunastu niezależnie naprowadzanych głowic albo hipersonicznych pojazdów szybujących Awangard, wystarczyłby, by zniszczyć duże miasto wraz z okolicami. To właśnie ta skala sprawia, że Sarmat tak dobrze nadaje się na bohatera politycznych przemówień.
Konstruktorzy wybrali dla niego paliwo ciekłe, a nie stałe, którego używa większość nowoczesnych pocisków. Dzięki temu Sarmat udźwignie znacznie cięższy ładunek. Cena jest jednak wysoka, ponieważ pocisk na paliwo ciekłe jest bardziej skomplikowany, trudniejszy w utrzymaniu i dłużej trzeba go przygotowywać do startu. A im bardziej złożona maszyna, tym więcej rzeczy może pójść nie tak. I właśnie w tym miejscu zaczyna się prawdziwa historia Sarmata.
Na papierze pocisk wygląda groźnie, w rzeczywistości jednak przez lata nie chciał latać. Pierwszy w pełni udany test odbył się w kwietniu 2022 roku i przez długi czas pozostał jedynym. Kolejna próba, w lutym 2023 roku, zakończyła się porażką. Co znamienne, doszło do niej zaledwie dwa dni przed wizytą prezydenta Stanów Zjednoczonych w Kijowie, więc miała być pokazem siły, a okazała się cichą kompromitacją, którą potwierdziła strona amerykańska. Najgłośniejszy był jednak wrzesień 2024 roku. Test na kosmodromie w Plesiecku zakończył się eksplozją tak potężną, że późniejsze zdjęcia satelitarne pokazały ogromny krater o średnicy około sześćdziesięciu metrów w miejscu, gdzie wcześniej stała wyrzutnia. Wokół widać było ślady pożaru lasu. Po raz pierwszy niepowodzenie Sarmata mogli zobaczyć na własne oczy niezależni analitycy, korzystający z ogólnodostępnych obrazów satelitarnych. W listopadzie 2025 roku scenariusz się powtórzył, a tym razem kamera uchwyciła, jak pocisk wystrzelony w rejonie Jasnego traci ciąg i spada nieopodal wyrzutni. Dopiero w maju 2026 roku Rosjanie zaliczyli drugi potwierdzony sukces w całej historii programu.
Żeby docenić skalę tych kłopotów, warto sięgnąć po proste porównanie. Wspomniany poprzednik Sarmata, pocisk R-36M2, przeszedł dwadzieścia udanych prób, zanim wpuszczono go do służby. Dwa udane starty w cztery lata to wynik, który w czasach radzieckich nie pozwoliłby żadnej broni strategicznej wejść do uzbrojenia. A mimo to Sarmat został oficjalnie postawiony, jak to ujęto, na dyżurze bojowym już we wrześniu 2023 roku, czyli w chwili, gdy miał na koncie tylko jeden udany lot.
Pozostaje pytanie, skąd biorą się wszystkie te awarie. W tym miejscu pojawia się zagadka, na którą zwracają uwagę eksperci brytyjskiego ośrodka RUSI. Silnik Sarmata wywodzi się bowiem ze sprawdzonej, niezawodnej konstrukcji używanej w starym Wojewodzie, a samo paliwo nie jest szczególnie kapryśne, więc teoretycznie wszystko powinno działać. Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie jest takie, że problemem są nowe rozwiązania, które miały skrócić tak zwaną fazę aktywną lotu, czyli ten początkowy moment, gdy pracują silniki, a pocisk jest najłatwiejszy do wykrycia i przechwycenia. Im krótsza ta faza, tym trudniej Sarmata zestrzelić, ale tym bardziej skomplikowana i delikatna musi być jego konstrukcja. Do tego dochodzi czynnik, o którym mówi się najczęściej, gdy patrzy się na rosyjski przemysł zbrojeniowy w szerszej skali, czyli brak rąk do pracy i kompetencji. RUSI wskazuje na niedobory kadrowe w zakładach produkujących napęd pocisku. Analitycy związani z Fundacją imienia Kazimierza Pułaskiego idą o krok dalej i łączą kolejne usterki, takie jak wadliwe czujniki przyspieszenia, awaryjne wyłączenia silnika czy przestarzałe paliwo, z postępującym uwiądem rosyjskiego przemysłu rakiet strategicznych. Wymowny jest przy tym pewien szczegół, ponieważ tuż przed udanym startem z maja 2026 roku miało dojść do zatrzymania dyrektora zakładu produkującego pocisk pod zarzutem defraudacji, choć informacji tej nie potwierdzono oficjalnie.
Najciekawsza w całej tej historii nie jest jednak sama seria awarii, lecz przepaść między tym, co mówi Kreml, a tym, co naprawdę stoi w silosach. Sekwencja deklaracji jest niemal komiczna. We wrześniu 2023 roku ogłoszono dyżur bojowy. W lutym 2024 roku Putin zapowiadał dostawy pierwszych seryjnych egzemplarzy. Jesienią 2025 roku mówił już o dyżurze doświadczalnym w tym roku i pełnym w następnym. Tymczasem amerykańscy badacze z Federacji Amerykańskich Naukowców ustalili, że do wiosny 2025 roku Rosjanie zdążyli zmodernizować zaledwie kilka silosów w rejonie Użuru, a i tych nie załadowali jeszcze pociskami. Pavel Podvig, jeden z najlepszych na świecie znawców rosyjskich sił strategicznych, ocenia, że pierwszy dywizjon, prawdopodobnie z dwiema rakietami, może wejść do służby najwcześniej pod koniec 2026 roku. Kluczowa jest tu zresztą sama terminologia, ponieważ dyżur doświadczalny to dawna, sowiecka jeszcze praktyka przekazywania broni wojsku w sytuacji, gdy konstruktorzy wciąż nad nią pracują. Mówiąc wprost, nie jest to to samo co realna gotowość bojowa.
Z tej historii płynie dla nas kilka wniosków. Po pierwsze, rosyjski arsenał rośnie wolniej, niż chciałby to przedstawiać Kreml, a opóźnienia zmuszają Moskwę do utrzymywania w służbie wysłużonych pocisków Wojewoda znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładano. Po drugie, dzieje się to w wyjątkowo niesprzyjającym momencie dla kontroli zbrojeń. Układ New START, ostatni wielki traktat ograniczający arsenały Rosji i Stanów Zjednoczonych, wygasł na początku 2026 roku, a Rosja zawiesiła w nim udział już trzy lata wcześniej. Powstała w ten sposób pustka, której nie wypełnia żadne porozumienie, zwłaszcza w odniesieniu do zupełnie nowych rodzajów broni. Po trzecie, z polskiej perspektywy warto zachować chłodną głowę. Sarmat to przede wszystkim narzędzie odstraszania wymierzone w terytorium Stanów Zjednoczonych, a nie broń, którą Rosja miałaby uderzyć we wschodnią flankę NATO. Jego techniczne kłopoty nie oznaczają również, że rosyjskie odstraszanie przestało działać, ponieważ opiera się ono na całym wachlarzu sprawniejszych systemów, od pocisków Jars, przez Awangard, po najsprawniejszy komponent morski.
Sarmat zapewne kiedyś wejdzie do służby, bo Rosja zainwestowała w niego zbyt wiele prestiżu, by teraz się wycofać. Jego dotychczasowa historia uczy nas jednak czegoś ważnego o tym, jak czytać doniesienia o rosyjskiej broni. Słowo operacyjny w ustach Kremla coraz częściej znaczy nie tyle udowodniony w locie, ile ogłoszony w odpowiednim momencie politycznym. Dla każdego, kto chce zrozumieć rzeczywisty układ sił, płynie stąd prosta nauka. Zamiast wierzyć w efektowne animacje i komunikaty, lepiej cierpliwie patrzeć na zdjęcia satelitarne i twarde dane, bo to one, a nie przemówienia, pokazują, co naprawdę kryją rosyjskie silosy.
Artykuł nie został jeszcze oceniony.
Oceń artykuł:
Zareklamuj się u nas: reklama(at)rynekwschodni.pl
21.07.2019
Rosja jest krajem otwartym na inwestycje zagraniczne. Dlatego każdy cudzoziemiec może otworzyć i zarejestrować firmę w Rosji. Poniżej przedstawiamy, jakie cechy rosyjskiej gospodarki i ustawodawstwa należy wziąć pod uwagę przy otwieraniu firmy, oraz jakie są jej zalety i ograniczenia.
28.05.2019
Litwa jest jednym z krajów UE o bardzo atrakcyjnych warunkach na rozpoczęcie biznesu. Kraj jest częścią Unii Europejskiej. Sytuacja gospodarcza na Litwie jest ogólnie korzystna, istnieje stabilny rozwój gospodarki rynkowej, Litwini mogą tu znaleźć swoją niszę, istnieją sprzyjające warunki prowadzenia działalności gospodarczej również dla cudzoziemców.
30.06.2026
Kreml reklamuje RS-28 Sarmat jako broń nie do powstrzymania. Przez większość swojej historii ten potężny pocisk międzykontynentalny po prostu nie chciał latać.
29.05.2023
Już od 2013 roku Chiny systematycznie wprowadzają liczne inicjatywy gospodarcze, kulturowe oraz społeczne w ramach One Belt One Road między innymi w regionie Azji Centralnej. Jedną z istotniejszych płaszczyzn jest promocja „zielonych” projektów, które z każdym rokiem nabierają na sile i stają się nieodłącznym elementem międzynarodowej narracji polityczno-gospodarczej Chin.
24.02.2019
Azja Centralna jest regionem o dużym znaczeniu strategicznym. Decyduje o tym zarówno jej korzystne położenie geograficzne, które przez wieki stanowiło ważny element łańcucha transportowego łączącego Chiny z Bliskim Wschodem i Europą, jak również bogactwo zasobów naturalnych, w szczególności zasobów wodnych rzek Amu-darii i Syr-darii, ropy naftowej na terenie Kazachstanu, a także gazu ziemnego w Turkmenistanie.
29.01.2019
Jednym z priorytetów polityki prezydenta Władimira Putina po jego dojściu do władzy na początku XXI wieku była odbudowa pozycji i prestiżu międzynarodowego Federacji Rosyjskiej po rozpadzie ZSRR i rządach Borysa Jelcyna. Naturalnym kierunkiem ofensywy międzynarodowej była reintegracja oraz odzyskanie wpływów na obszarach niegdyś wchodzących w skład państwa sowieckiego. Rosyjscy decydenci doskonale zdawali sobie sprawę, że dla powodzenia tej strategii konieczne będzie podjęcie działań nie tylko o charakterze politycznym, ale również ekonomicznym, społecznym czy kulturalnym.
14.05.2023
Portal rynekwschodni.pl poszukuje osoby chętne do współprowadzenia strony. Mile widziani studenci i doktoranci. Kontakt: redakcja@rynekwschodni.pl
18.06.2019

Jeśli początek września, to Forum Ekonomiczne. Jeśli Forum Ekonomiczne, to Krynica. Od dwudziestu dziewięciu lat to najważniejsze spotkanie politycznych i ekonomicznych elit Europy Środkowo-Wschodniej. W tym roku hasło przewodnie konferencji brzmi – „Europa jutra. Silna, czyli jaka?”
05.04.2017
15.08.2022

W ramach kolejnej edycji Festiwalu Filmów Polskich „Wisła” ruszymy w znane nam strony: do Azerbejdżanu, Serbii i Turcji, jednak szczególnie nas cieszy rozszerzenie kręgu odwiedzanych przez nas państw o Słowenię i Bułgarię.
11.06.2022

Republikański Dom Kino im. Czingiza Ajtmatowa w Biszkeku w dniach 6-12 czerwca 2022 zaprasza na pokazy filmów w ramach 5. Festiwalu Filmów Polskich „Wisła”. To świetna okazja, aby zapoznać się z filmowymi nowościami ostatnich dwóch lat, autorstwa zarówno znanych i wielokrotnie nagradzanych reżyserów, jak i utalentowanych, zachwycających swoimi pierwszymi dziełami debiutantów. Wejście na wszystkie pokazy w ramach festiwalu jest bezpłatne!
30.04.2022
Kolejna edycja Festiwalu Filmów Polskich „Wisła” rozpocznie się już w maju! Tegoroczny sezon rozpoczniemy od Chorwacji. Święto polskiej kinematografii będziemy tam obchodzić aż 11 dni w czterech miastach: w Splicie, Puli, Rijece i Varaždinie, a pokazy filmowe rozpoczniemy w Splicie 20 maja w kinie „ZlatnaVrata”.
22.12.2021

Niniejsza monografia, stanowiąca efekt wielu lat badań autora nad dziejami Rosji, jest pierwszą w Polsce próbą kompleksowego przedstawienia historii państwowości rosyjskiej oraz różnych koncepcji państwa w czasie rewolucji lutowej. Zawiera informacje, fakty oraz interpretacje wydarzeń historycznych, które pozwalają dyskutować o tym, dlaczego w Rosji 1917 roku nie udało się zbudować państwa demokratycznego i konstytucyjnego.
27.10.2021

15. Festiwal Filmów Rosyjskich "Sputnik nad Polską" rozpocznie się 18 listopada. Na pokazy zapraszamy do warszawskich kin Luna i Iluzjon.