Białoruś

18.07.2012

Bank Światowy o Białorusi

Jaugien P. Gryniewicz

Sektor państwowy, który dominuje w białoruskiej gospodarce, ma szereg chronicznych chorób, które łączy jedna wspólna cecha – brak efektywności. Ekonomiści Banku Światowego (BŚ) przeanalizowali pracę białoruskiego sektora państwowego i doszli do wniosku, że brak reform doprowadzi do utraty konkurencyjności nawet na rynku rosyjskim.

„Sektor państwowy nadal dominuje w gospodarce Białorusi, mimo że kraj jest niepodległy już od ponad dwudziestu lat” – zauważają eksperci BŚ. Państwowe firmy wytwarzają 69 proc. PKB, gdzie są zatrudnione dwie trzecie ekonomicznie aktywnej ludności. Według szacowań ekspertów BŚ, typowa firma państwowa zatrudnia średnio ponad 500 osób, gdy przeciętna firma prywatna tylko 18.
 
„Państwowe przedsiębiorstwa dostają tańszy prąd, mają dostęp do tańszych kredytów, ulgi podatkowe, przywileje w przetargach”, – pisze ekspertka Banku Światowego Gallina Vincelette. Prywatne firmy takich preferencji nie posiadają i pracują w warunkach rynkowych. Wniosek gospodarki prywatnej w tworzenie produktu krajowego stanowi około 20 proc.. Tym nie mniej, bez względu na ich mało znaczącą rolę w gospodarce Białorusi, firmy prywatne są bardziej efektywne od państwowych. 
 
Po przeanalizowaniu danych rządowej agencji Biełstat, ekonomiści BŚ zauważyli, że ilość przedsiębiorstw stratnych wśród firm prywatnych albo z własnością mieszaną jest praktycznie trzykrotnie niższa, niż w sektorze państwowym. Kierując się ekonomiczną efektywnością, prywatne zakłady wyprzedziły państwowe w produkcyjności pracy. W rachunku BŚ była ona w sektorze prywatnym w latach 2004-2010 średnio 40 proc. wyższa, niż w państwowym. Analitycy BŚ konstatują, że taka nieefektywność zakładów państwowych prowadzi ku temu, że tracą one konkurencyjność na rynkach zewnętrznych. 
 
Po zbadaniu białoruskiego przemysłu inżynierii mechanicznej, który wytwarza jedną czwartą krajowej produkcji przemysłowej, ekonomiści BŚ zwrócili uwagę, że udział białoruskich producentów na rynku rosyjskim nagle zmniejszyła się. Dla przykładu, udział białoruskich środków transportu w całości rosyjskiego importu w tej dziedzinie zmalał z 31,5 proc. w 2000 roku do 6,3 proc. w 2010 roku. 
 
Gallina Vincelette twierdzi, że taki trend może ulec zmianie tylko pod warunkiem reform w sektorze państwowym. „Sukces transformacji gospodarczej na Białorusi będzie zależał od sukcesów w transformacji państwowego przemysłu” – uważa Vincelette. Tę opinię podziela również główny ekspert Banku Światowego ds. Białorusi, Marina Bakanova. 
 
Ekonomiści Banku Światowego zalecają władzom Białorusi prowadzić reformy w trzech głównych kierunkach. Pierwszy  – to stopniowe ograniczenie preferencji dla państwowych firm. To pozwoliłoby w miarę szybko powiedzieć, które przedsiębiorstwa państwowe są zdolne działać w warunkach rynkowych, które zaś – nie. Drugi kierunek – to restrukturyzacja pionowo zintegrowanych przedsiębiorstw. Eksperci BŚ są przekonani, że w wielu przypadkach pionowa integracja powstaje dla zamaskowania problemów oddzielnych przedsiębiorstw w ramach struktury (np. w holdingach). Najlepszy środek dla dezintegracji pionowej – to bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Ostatni, trzeci kierunek zmian – to reformowanie reguł korporacyjnych w zarządzaniu sektorem państwowym. Prawo do decyzji o charakterze produkcji, cenach na wytworzone towary musi należeć do kierowników zakładów. Stosowana więc praktyka, kiedy zakłady państwowe dostają pewne z góry przydzielone wskaźniki, którym muszą odpowiadać jest szkodliwa dla gospodarki. 
 
W tym tygodniu eksperci Banku Światowego spróbują przekazać swoją rację rządowi Białorusi. Odbędą się spotkania ekonomistów z wicepremierem, Siarhiejem Rumasem i szefem administracji prezydenta Białorusi, Uładzimiram Makiejem oraz innymi oficjelami kraju. 
 
 

Zobacz także:

Tagi:

Aktualna ocena artykułu: 4

Oceń artykuł:

Komentarze:

Dodaj Komentarz:

Truncated incorrect DOUBLE value: '456/'